polskiesadownictwo.pl
Nasz Związek
· O nas
· Władze Związku
· Oddziały
· Statut
· Regulamin
· Kontakt
 
 About Us

 
Realizowane projekty
· Promocja
   spółdzielczości
   ogrodniczej

· Unijne Vademecum
   Sadownika

 
Wiadomości Związkowe
· Związek w nowych
   warunkach działania

· Co ma jabłko
   do banana?

· Rola grup
   producenckich

· Szanse polskich
    sadowników

· How 'bout Them
   Apples?

 
Wiedza Sadownicza
· Nawożenie...
· Znaczenie odczynu...
· Koniecznosc
   wapnowania

· Rola i funkcje boru
   w roślinie

· Nawożenie roślin
   sadowniczych po
   przymrozkach

· Drugi okres
   dokarmiania
   roślin sad.

· Fosfor, Potas
   i Miedź
   rola i funkcje.

· Nawozy typu U

 
Kto jest z nami
Aktualnie jest 20 gość(ci) i 0 użytkownik(ów) online.
 
Związek Sadowników Rzeczpospolitej Polskiej w nowych warunkach działania





Związek Sadowników Rzeczpospolitej Polskiej w nowych warunkach działania

Od kilku lat staramy się skutecznie walczyć w obronie interesów polskich sadowników. Pamiętamy pierwszy okres działalności naszej organizacji, kiedy to niemal w konspiracyjnych warunkach tworzyliśmy nasze struktury. Nie wiedzieliśmy wtedy tak naprawdę w jaki sposób się bronić. Wiedzieliśmy natomiast, że na pewno dzieje się nam krzywda. Kłopoty finansowe wielu setek, a może nawet tysięcy gospodarstw stało na krawędzi bankructwa i wcale nie tylko tych żle prowadzonych, ale także tych świetnie zarządzanych , które zainwestowały w nowoczesność. Zaczęliśmy od prób dotarcia do tych, którzy wtedy decydowali o losach branży. Najpierw do Ministerstwa Rolnictwa, Sejmu, Senatu. Pytanie , które wtedy najczęściej słyszeliśmy, a które było bezpośrednio do nas kierowane brzmiało: kim wy właściwie jesteście, kogo reprezentujecie, ilu was jest? Padały też wtedy sugestie, że jesteśmy niepotrzebni, bo już ktoś inny nas reprezentuje. Naszym zdaniem właśnie brak prawdziwego, solidnego, mądrego .aktywnego związku zawodowego polskich sadowników ,był przyczyną kłopotów. Postanowiliśmy budować naszą pozycję uczciwością, solidnością, pracowitością. Niemal w błyskawicznym tempie powstawały struktury terenowe. Najpierw tylko rejon grójecki, póżniej Mazowsze (pierwsza nazwa organizacji brzmiała :Związek Sadowników Mazowsza), następnie inne regiony w Polsce. Efektem była konieczność zmiany nazwy. W 2002 roku powstaje Związek Sadowników Rzeczpospolitej Polskiej, już wtedy będący największą organizacją zrzeszającą polskich sadowników. W międzyczasie o naszej działalności dowiadywała się cała Polska. Producenci w wielu województwach widzieli w ZSRP jedynego rzeczywistego reprezentanta i obrońcę i zgłaszali akces członkowstwa w nim. Dziś funkcjonujemy niemal we wszystkich dużych rejonach produkcji sadowniczej w naszym kraju. Zwiększanie liczby członków i tworzenie nowych struktur szło w parze z intensywną działalnością. Największe problemy pojawiły się w skupie owoców do przetwórstwa, szczególnie jabłek przemysłowych. Mieliśmy odwagę zorganizować akcję, dziś można powiedzieć nieposłuszeństwa, przeciwko polityce prowadzonej przez wydawało się wszechwładnym niektórym zakładom przetwórczym. Choć przez wielu z góry skazywaną na porażkę można osiągnąć udało się ją zakończyć wielkim sukcesem. Po kilku latach można śmiało powiedzieć wprost niewyobrażalnym sukcesem. Oto polski poniżany chłop, bezsilny sadownik powiedział “ NIE” wyzyskowi, arogancji, buty i ośmieszaniu. Akcja ,w której uczestniczyło kilkuset grójeckich plantatorów zakończyła się zwyżką cen skupu o kilkadziesiąt procent w niemal całym kraju. To było ewidentne zwycięstwo materialne. Było też o wiele ważniejsze zwycięstwo-moralne. Polacy uwierzyli, że działając wspólnie można osiągnąć coś do tej pory niewyobrażalnego. W czasie spotkań w jednym z powiatów południowej Polski padło porównanie akcji do słynnego przedwojennego “chłopskiego strajku”, a jeszcze w innym miejscu nazwano wydarzenia “jabłkową rewolucją”. W wielu jeszcze wtedy wątpiących w sens protestu wstąpiła wiara. Nie sposób już było wtedy powiedzieć, że jakiś tam związek grójeckich oszołomów nie wiadomo kogo reprezentuje. Choć padały głosy osób znaczących w naszej branży pomniejszające nasze osiągnięcia, to jednak głosy zadowolenia samych producentów skutecznie je zagłuszały. Po protestach przyszła codzienna organiczna praca nad analizowaniem przyczyn trudności finansowych gospodarstw i znajdywaniem dróg wyjścia z nich. Związek systematycznie stopniowo budował sobie pozycję w samorządach gminnych, powiatowych, wojewódzkich, na szczeblu Ministerstwa Rolnictwa. Po to aby być jeszcze skuteczniejszymi staraliśmy się wprowadzać naszych reprezentantów do różnych organów i instytucji. Zawsze staraliśmy się mówić prawdę pomimo, że dla wielu słuchaczy była ona bardzo niewygodna. Formułowaliśmy też poglądy idące nie raz niejako pod prąd toczących się dziejów. Tak było kiedy krytykowaliśmy np.. żle przeprowadzoną prywatyzację ,czy kiedy pokazywaliśmy problemy mogące pojawić się po naszej akcesji do Unii Europejskiej. Czas pokazał, że żaden z naszych poglądów nie był trafiony. Potwierdziło się wszystko. Głęboka analiza polskiego i unijnego prawodawstwa pozwoliła wypracować wiele koncepcji, pomysłów, które dziś staramy się wprowadzać w życie. Konieczność dobrej znajomości rynku i jego praw, przepisów i ich skutków pozwoliła wielu naszym działaczom stać się świetnymi ekspertami w wielu sadowniczych dziedzinach. Wielu obserwatorów polskiego rolnictwa mówi dziś o naszym Związku jako najprężniejszym, najaktywniejszym w całym rolniczym światku. Mówią tak o nim także często dotychczasowi krytycy i obśmiewacze. Jest to tym bardziej budujące.
    Od dwóch lat trwała na różnych spotkaniach dyskusja na temat ewentualnego startu któregoś z liderów organizacji w wyborach parlamentarnych. Została w tej sprawie podjęta na jednym z Walnych Zebrań uchwała zezwalająca, a wręcz nakazująca Zarządowi wyłonienie kandydata i poparcie go w głosowaniu. Koledzy zdecydowali, że kandydatów będzie trzech w różnych okręgach wyborczych i z różnych list partyjnych (jedna z fundamentalnych, do tej pory przestrzegana zasada Związku mówi o jego apolityczności, czyli nie podleganiu jakiejkolwiek partii politycznej). Dzięki po raz kolejny udowodnionemu wspaniałemu podejściu do sprawy naszych członków, udało się osiągnąć sukces. Od kilku miesięcy dzięki Państwa poparciu mam wielki zaszczyt pełnić funkcję Posła na Sejm RP. Tak jak kilka lat temu protest pod zakładami, dzięki umiejętności wspólnego działania, zakończył się wielkim wydawało się niemożliwym sukcesem, tak jesienią próba wprowadzenia do parlamentu swojego przedstawiciela, z listy i miejsca nie gwarantujących powodzenia zakończyła się również wielkim sukcesem. Potwierdza to jeszcze raz naszą teorię, że działając razem można dokonać cudu.
   Chciałbym jeszcze raz wszystkim, którzy w tym pomogli serdecznie z całego serca podziękować.
  Jednak samo uczestnictwa w pracach Sejmu nie wystarczy. Jest to jedynie kolejny krok Związku w kierunku poprawy swojej skuteczności. Dziś wiele sygnałów docierających z różnych stron świata mówi o nowych pojawiających się zagrożeniach. Wymienić tu można ustalenia forum Światowej Organizacji Handlu, propozycje brytyjskie ograniczenia Wspólnej Polityki Rolnej UE, nagonka na polskie owoce w Rosji i Danii, wzrastająca konkurencja ze strony innych krajów, rosnące koszty produkcji. Jest pilna potrzeba nowelizacji polskiego i unijnego prawodawstwa w zakresie sadownictwa, rozwoju organizacji producenckich, wypracowania trwałych zasad współpracy z przemysłem przetwórczym. Ciągle musi też trwać modernizacja naszych gospodarstw i sadów.
   Myślę, że mandat, który uzyskałem pozwoli nam lepiej realizować zapisane w Statucie ZSRP cele. Ale przestrzegam, że jeden nawet najskuteczniejszy Poseł nie jest w stanie zmienić rzeczywistości. Musi nadal istnieć bardzo silny Związek, ciągle rozwijający się, nie mniej aktywny i prężny. Członkowie muszą się z nim utożsamiać i wspierać swoim działaniem. Muszą też funkcjonować charyzmatyczni i dobrze przygotowani liderzy, którzy wezmą na siebie ciężar odpowiedzialności. Codziennie musimy potwierdzać, że jesteśmy zdolni do wspólnego działania. Mamy przecież wiele dowodów potwierdzających, że możliwe jest osiągnięcie sukcesu w sytuacjach wyglądających na pierwszy rzut oka na beznadziejne.

Z gorącym podziękowaniem za poparcie w wyborach:

Mirosław Maliszewski
Prezes Związku Sadowników Rzeczpospolitej Polskiej
Poseł na Sejm RP.









Prawa autorskie © polskiesadownictwo.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.

Opublikowane: 2006-03-16 (3785 odsłon)

[ Wróć ]

PHP-Nuke Copyright © 2004 by Francisco Burzi. This is free software, and you may redistribute it under the GPL. PHP-Nuke comes with absolutely no warranty, for details, see the license.
Tworzenie strony: 0.07 sekund

| Serwis znajduje się na serwerze wgr.pl|