piątek, 09 czerwiec 2017 06:11

Regulacja wzrostu w sadach po przymrozkach

Napisane przez
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Wiosenne przymrozki w wielu sadach poczyniły poważne szkody i w konsekwencji znaczną obniżkę plonu. Taka sytuacja generuje poważne problemy agrotechniczne.

byt niski plon to utrata dużej części przychodów dla gospodarstwa, co jest dużym problemem dla sadownika. Jednak nie jest to jedyny kłopot. Inną konsekwencją takiego stanu rzeczy jest silne zachwianie równowagi między plonowaniem a wzrostem wegetatywnym drzew. Zbyt niski plon powoduje silniejszy wzrost pędów (dłuższe przyrosty), późniejsze zakończenie wzrostu, a w silnie rosnących sadach wzrost wegetatywny w ogóle może się nie zatrzymać. W konsekwencji pędy jednoroczne nie zostaną zakończone pąkami kwiatowymi, co spowoduje konieczność silniejszego cięcia zimowego i w efekcie mniejszą ilość pąków na kolejny rok. Ponadto zbyt silny wzrost wegetatywny powoduje zwiększone problemy (a więc większe koszty ochrony) z mączniakiem, mszycami oraz parchem jabłoni, gdyż rozwijają się one najchętniej na młodych listkach. Listki te - przy niezakończonym wzroście pędów – będą pojawiały się dłużej w sezonie. Do tego dochodzi silniejsze zagęszczenie koron drzew, co utrudnia dostęp wypryskiwanej cieczy roboczej do zwalczanych chorób i szkodników, a przy okazji utrudnia wybarwianie owoców. Ponadto rosnące pędy silnie konkurują z zawiązkami o dostęp do wapnia, którą to konkurencję zawiązki przegrywają. Skutkiem tego jest słabsza jakość owoców – są mniej jędrne, a  w trakcie przechowywania bardziej podatne na choroby gnilne i oparzelizny. Ma to znaczenie tym większe, że po przymrozku z pozostałych na drzewie zawiązków najczęściej wyrastają owoce bez pestek, co jeszcze bardziej utrudnia zaopatrzenie ich w wapń.

Jak więc widzimy silne ograniczenie plonu generuje wiele problemów natury agrotechnicznej. Z tego powodu powinniśmy postarać się wzrost ten zahamować. W pierwszej kolejności należy więc ograniczyć nawożenie azotowe – zrezygnować z wysiewu lub zmniejszyć drugą i ewentualnie trzecią dawkę tego składnika. Kolejnym czynnikiem wpływającym na wzrost wegetatywny jest dostępność wody. Powinniśmy więc ograniczyć nawadnianie sadów, aby wprowadzić je w niewielki stres wodny. W takiej sytuacji drzewa chętniej zakończą wzrost, a na jednorocznych pędach wytworzą pąki kwiatowe. Z uwagi na ograniczoną wielkość plonu owoce i tak wyrosną do pożądanych rozmiarów.

Ostatnią czynnością jaką powinniśmy rozważyć jest letnie cięcie korzeni. Wykonujemy je jednostronnie używając podcinacza z nożem prostym. Przy bardzo niskim lub zerowym plonie możemy rozważyć cięcie dwustronne lub użycie podcinacza z nożem skośnym – jednak zbyt silne podcinanie latem może skutkować słabszą jakością jabłek przez żółknięcie zasadniczej barwy skórki owoców. Z tej przyczyny po cięciu korzeni powinniśmy zastosować w sierpniu nieco intensywniejszy program dolistnego nawożenia manganem. Podcinanie korzeni najlepiej wykonać około połowy czerwca, jednak nie później niż do końca tego miesiąca.

Ponieważ obecnie nie wiemy jakie warunki atmosferyczne wystąpią w lipcu i sierpniu, w sadach z możliwością nawadniania i umiarkowanym lub bardzo niskim plonem powinniśmy wykonać cięcie korzeni. Jeśli lato będzie deszczowe, ograniczymy w ten sposób siłę wzrostu wegetatywnego - a jeśli okaże się suche, zawsze będziemy mogli podać drzewom dodatkową wodę. Przy braku możliwości nawadniania cięcie korzeni wykonajmy tylko w sadach z bardzo niskim plonem.

Powyższe zabiegi ograniczające siłę wzrostu drzew powinniśmy wykonać w sadach o ograniczonym plonie i silnym lub umiarkowanym wzroście w poprzednich latach. Jeśli w gospodarstwie mamy kwatery o zbyt słabym wzroście, zabiegów tych nie wykonujemy.
źródło:

Czytany 149 razy Ostatnio zmieniany poniedziałek, 12 czerwiec 2017 07:19

Informator

Szukaj

Wiedza sadownicza

  • 1
  • 2

Reklama

Ciocia Jabłonka i Wujek Seler